Od jakiego wieku dawać dziecku kieszonkowe i ile

Pierwsze kieszonkowe często pojawia się, gdy dziecko w każdym sklepie prosi, by mu coś kupić. To dobry moment. Pieniądze, którymi dziecko zarządza samo, uczą lepiej niż jakiekolwiek tłumaczenia o cenach.
Odpowiedź w jednym zdaniu
Od jakiego wieku
W 2013 roku badacze z Uniwersytetu w Cambridge, David Whitebread i Sue Bingham, na zlecenie brytyjskiej Służby Doradztwa Finansowego zebrali dane o tym, jak uczą się dzieci. Wniosek był jasny: nawyki warunkujące radzenie sobie z pieniędzmi kształtują się bardzo wcześnie. To umiejętność planowania i czekania na to, czego się pragnie.
Do siódmego roku życia większość dzieci w tych badaniach potrafiła już rozpoznać wartość pieniędzy i je policzyć. Rozumiały, że pieniądze wymienia się na towary i że się je zarabia. Jednak różnicy między „chcę” a „potrzebuję” dzieci poniżej ósmego roku życia jeszcze nie dostrzegały.
W Wielkiej Brytanii trzy czwarte rodziców zaczyna dawać kieszonkowe, gdy dziecko ma od pięciu do siedmiu lat. Główną oznaką gotowości nie jest wiek, ale to, czy dziecko potrafi liczyć i rozumie, po co są pieniądze. Wtedy można zacząć nawet od bardzo małej kwoty.

Ile dawać
Nie ma jednej właściwej kwoty. Pomogą trzy pytania: Ile dziecko ma lat? Co dokładnie ma za te pieniądze kupować? I na ile może sobie pozwolić wasza rodzina?
Jeśli kieszonkowe ma służyć tylko drobnym przyjemnościom, kwota może być symboliczna. Jeśli dziecko kupuje za nie np. przekąski w szkole, suma musi być większa. Nie sugeruj się rówieśnikami. Niezależnie od tego, ile dasz, dziecko zawsze będzie chciało więcej – i to jest normalne.
Jak sprawić, by to działało
- Dawaj pieniądze w ten sam dzień tygodnia. Regularność jest ważna, bo uczy rozdzielania środków na cały tydzień.
- Ustalcie z góry, na co idą te pieniądze, a za co nadal płacisz ty.
- Nie dokładaj, jeśli pieniądze skończą się wcześniej. Przypomnij tylko, kiedy będzie kolejna wypłata.
- Załóżcie dwa słoiki. Jeden na bieżące zachcianki, drugi na cel, na który trzeba odkładać przez kilka tygodni.
- Myśl o finansach na głos. Dzieci obserwują, jak dorośli obchodzą się z pieniędzmi, i naśladują ich.
A co z płaceniem za obowiązki domowe?
To osobny, duży temat. Często radzi się tak: zwykłe obowiązki, jak sprzątanie własnego pokoju, dziecko wykonuje bez zapłaty, bo jest częścią rodziny. Ale za coś ekstra, np. pomoc w umyciu samochodu, można zapłacić dodatkowo. Najważniejsze, by zasady były jasne i niezmienne.