Ile snu potrzebuje dziecko? Co radzą WHO i pediatrzy

Wieczorem dziecko prosi o jeszcze jedną bajkę, jeszcze jedną szklankę wody i jeszcze pięć minut zabawy. Rodzice w tym czasie liczą, o której trzeba wstać, i zastanawiają się, czy dziecko się wyśpi. Lekarze mają na to pytanie całkiem konkretne odpowiedzi.
Odpowiedź w jednym zdaniu
Co radzi WHO dla najmłodszych
Światowa Organizacja Zdrowia w 2019 roku po raz pierwszy wydała zalecenia dotyczące ruchu, siedzenia i snu dla dzieci do piątego roku życia. Według nich niemowlę do trzech miesięcy potrzebuje 14–17 godzin dobrego snu na dobę, razem z drzemkami. Od czwartego do jedenastego miesiąca potrzeba 12–16 godzin. Dziecko w wieku roku lub dwóch lat potrzebuje 11–14 godzin, a trzy- i czterolatek 10–13 godzin.
WHO osobno pisze o rytmie dnia. Dziecku służy kładzenie się i wstawanie codziennie mniej więcej o tej samej porze. Liczy się więc i liczba godzin, i to, jak równo rozkładają się one w tygodniu.
Co mówią pediatrzy o uczniach i nastolatkach
W 2016 roku Amerykańska Akademia Medycyny Snu zebrała 13 ekspertów. Przejrzeli 864 artykuły naukowe i podali normy snu dla dzieci do 18 lat. Amerykańska Akademia Pediatrii (AAP) te normy poparła.
- Od czwartego do dwunastego miesiąca potrzeba 12–16 godzin.
- Od roku do dwóch lat potrzeba 11–14 godzin.
- Od trzech do pięciu lat potrzeba 10–13 godzin.
- Od sześciu do dwunastu lat potrzeba 9–12 godzin.
- Od trzynastu do osiemnastu lat potrzeba 8–10 godzin.
Wszystkie liczby dotyczą całej doby, razem z drzemkami. Autorzy piszą, że dzieci, które regularnie tyle śpią, lepiej się skupiają, lepiej się zachowują, łatwiej się uczą, lepiej zapamiętują i łatwiej radzą sobie z emocjami. Gdy snu regularnie brakuje, częściej pojawiają się kłopoty z uwagą, zachowaniem i nauką. Rośnie też ryzyko urazów, nadciśnienia, otyłości, cukrzycy i depresji.
Eksperci podkreślają, że zdrowy sen to coś więcej niż tylko liczba godzin. Ważne jest też, kiedy dziecko śpi, jak spokojnie, jak regularnie i czy nie ma zaburzeń snu.
Co mózg robi w nocy
Sen płynie w cyklach. Najpierw sen płytki, potem głębszy, potem najgłębszy, a po nim faza szybkich ruchów gałek ocznych (REM). Potem wszystko zaczyna się od nowa. Tak wyjaśnia amerykański Narodowy Instytut Zdrowia Dziecka i Rozwoju Człowieka (NICHD).
Naukowcy uważają, że faza REM pomaga przechowywać wspomnienia, uczyć się nowych rzeczy i utrzymać dobry nastrój. Nocny sen jest więc niezbędny także do utrwalenia tego, czego dziecko nauczyło się w dzień.
Jak spokojnie położyć dziecko spać

- Odliczcie wstecz od rana. Sprawdźcie na liście wyżej, ile godzin snu potrzebuje wasze dziecko, i odejmijcie je od godziny pobudki. Tak wyjdzie pora, o której dziecko powinno już spać.
- Trzymajcie się tej samej pory codziennie. AAP radzi, by pobudka, posiłki, drzemki i zabawa też miały swoje stałe godziny. Dziecko czuje się wtedy pewniej, a wieczór mija łatwiej.
- Wypróbujcie prosty rytuał „szczoteczka, książka, łóżko”. To program AAP. Dziecko myje zęby, razem czytacie ulubioną książkę, a potem przychodzi czas na sen.
- Niech rytuał da się zabrać ze sobą. AAP radzi wybierać takie kroki, które można powtórzyć wszędzie, na przykład u babci czy w podróży.
- Wyłączcie ekrany co najmniej pół godziny przed snem. Tak radzi AAP. Telewizor, komputer i tablet lepiej trzymać poza sypialnią dziecka.
- Dawajcie przykład. AAP radzi pokazywać dziecku własnymi nawykami, że sen jest ważny.
Jeśli dziecko długo nie może zasnąć, często się budzi albo chrapie, porozmawiajcie z pediatrą. AAP pisze, że większość kłopotów ze snem dobrze się leczy.
Najcenniejsze godziny przed świtem
NICHD opisuje jeszcze jedną ciekawą rzecz. Im bliżej rana, tym dłuższa staje się faza REM, a snu głębokiego ubywa. Ostatnia część nocy jest więc szczególnie bogata w tę fazę, która pomaga pamięci.

Gdy dziecko kładzie się późno, a wstać musi o tej samej porze, traci właśnie te poranne godziny. Dlatego umowa o wieczornych ekranach, późnych zabawach i spokojnym rytuale pomaga nie tylko zasnąć na czas. Chroni tę część nocy, w której mózg pracuje nad pamięcią. Rozmowę z dzieckiem można zacząć od prostego pytania „Jak myślisz, co twój mózg będzie robił dzisiaj w nocy?”