Growney

Blog GrowneyDla rodziców

Ile czasu przed ekranem zalecają lekarze i jak się umówić z dzieckiem

Stary telewizor Philips w drewnianej obudowie
Alf van Beem, CC0

„Jeszcze tylko jedna bajka!” – to zdanie słyszy pewnie każda rodzina. Rodzice zastanawiają się, ile czasu przed ekranem to jeszcze w porządku, a w sieci znajdują setki sprzecznych odpowiedzi. Tymczasem lekarze mają dość jasne wskazówki — i nie chodzi w nich wyłącznie o minuty.

Odpowiedź w jednym zdaniu

Co zaleca WHO

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) w 2019 roku opublikowała wytyczne dotyczące aktywności fizycznej, siedzącego trybu życia i snu dla dzieci poniżej piątego roku życia. U niemowląt do pierwszego roku życia czas przed ekranem nie jest zalecany w ogóle. Jednorocznym maluchom WHO również odradza spędzanie czasu przed wyświetlaczem. Dla dzieci w wieku od dwóch do czterech lat górną granicą jest godzina dziennie, przy czym zasada brzmi: im mniej, tym lepiej.

W tych samych wytycznych zawarto drugą, równie ważną część. Trzy- i czterolatki potrzebują co najmniej 180 minut ruchu dziennie, a spędzanie czasu w pozycji siedzącej (np. przypięte w wózku czy foteliku) dłużej niż godzinę bez przerwy jest niewskazane. WHO zwraca więc uwagę na cały plan dnia dziecka, a nie tylko na same ekrany.

Co radzą amerykańscy pediatrzy

Amerykańska Akademia Pediatrii (AAP) przedstawia bardzo podobne zalecenia. Do 18. miesiąca życia najlepiej całkowicie unikać ekranów — wyjątkiem są jedynie wideorozmowy z bliskimi. Jeśli rodzice chcą wprowadzać bajki między 18. a 24. miesiącem życia, warto wybierać wartościowe programy i oglądać je wspólnie z dzieckiem. Między drugim a piątym rokiem życia w zupełności wystarczy godzina dziennie, również w obecności dorosłego, który na bieżąco tłumaczy to, co dzieje się na ekranie.

Dla dzieci od szóstego roku życia AAP nie podaje jednej sztywnej liczby godzin. Zamiast tego radzi wyznaczyć stałe granice czasowe i dbać o jakość treści, pilnując, by ekrany nie wypierały snu, aktywności fizycznej oraz innych codziennych potrzeb.

Dlaczego rozmowa z babcią to nie to samo co bajka

Na rodzicielskim portalu AAP wyjaśniono, że małe dzieci uczą się najefektywniej poprzez bezpośredni kontakt z ludźmi: muszą dotykać przedmiotów, widzieć twarze i słyszeć żywe głosy. Dlatego rozmowę wideo z rodziną lekarze traktują zupełnie inaczej niż oglądanie bajek. Wystarczy usiąść obok malucha i pomóc mu w prowadzeniu rozmowy.

Kolejna wskazówka AAP dotyczy stałych pór i miejsc bez ekranów. Warto umówić się na czas całkowicie od nich wolny — na przykład podczas wspólnego posiłku czy jazdy samochodem. Kluczowe są też strefy wolne od technologii, przede wszystkim sypialnia. Telewizor, komputer czy telefon nie powinny zostawać na noc przy łóżku dziecka.

Jak dogadać się w domu

  1. Usiądźcie razem i zapiszcie, co dziecko najbardziej lubi oglądać lub w co grać. Rozmowa powinna zacząć się od jego pasji, a nie od zakazów.
  2. Przeanalizujcie wspólnie zwykły dzień: sen, przedszkole lub szkołę, posiłki, czas na świeżym powietrzu. Wolnego czasu zostaje zazwyczaj znacznie mniej, niż się wydaje.
  3. Wyznaczcie pory i miejsca całkowicie bez ekranów. Wspólna kolacja i sypialnia sprawdzą się w niemal każdym domu.
  4. Ustalcie jasny sygnał końca. Klepsydra lub minutnik działają znacznie lepiej niż nerwowe „wyłącz to w tej chwili”.
  5. Zaplanujcie, co wydarzy się po wyłączeniu ekranu. Gdy kolejna aktywność jest ciekawa, znacznie łatwiej odłożyć urządzenie.
  6. Zapiszcie wasze ustalenia i powieście je w widocznym miejscu. Po miesiącu usiądźcie razem i sprawdźcie, jak plan sprawdza się w praktyce.
Drewniana klepsydra na stole
User:S Sepp, CC BY-SA 3.0

AAP stworzyła pomocne narzędzie online – Family Media Plan. Uruchomiono je w 2016 roku i pozwala ono ułożyć indywidualny plan dla każdego dziecka w rodzinie. Jeśli macie jakikolwiek wątpliwości dotyczące snu, zachowania lub rozwoju malucha, warto porozmawiać o tym z pediatrą.

Nie tylko „ile”, ale też „co w zamian”

W nowszym podejściu AAP proponuje zasadę „5 C”: Child (jakie jest wasze dziecko), Content (co ogląda), Calm (czy ekran nie stał się jedynym sposobem na wyciszenie emocji), Crowding out (co ekran zastępuje) oraz Communication (czy rozmawiacie o tym, co ogląda). Najważniejsze jest czwarte pytanie: pediatrzy zachęcają, by zamiast pytać „ile godzin”, zastanowić się, „czy ekran nie zabiera nam tego, co dla naszej rodziny naprawdę ważne”.

Kiedy więc następnym razem usłyszycie „jeszcze tylko jedną bajkę”, spróbujcie odpowiedzieć pytaniem: „A pamiętasz, co fajnego mieliśmy zrobić zaraz potem?”.