Jakiego koloru były dinozaury i skąd naukowcy to wiedzą

Jakiego koloru był tyranozaur? Jeszcze do niedawna szczera odpowiedź brzmiała: nikt tego nie wie, a kolory na obrazkach wymyślają artyści. Dziś jednak w przypadku kilku dinozaurów znamy już odpowiedź, a znaleziono ją nie na rysunkach, lecz w samych skamieniałościach.
Odpowiedź w jednym zdaniu
Ziarenka z farbą
W ptasich piórach i w naszych włosach znajdują się melanosomy. To mikroskopijne ziarenka, w których kryje się pigment – melanina. Te podłużne, przypominające pałeczki, dają kolor czarny i szary. Krótkie i szerokie odpowiadają za rudości i brązy.
Melanosomy potrafią czasem przetrwać w skamieniałości razem z odciskiem pióra. Naukowcy pobierają fragment wielkości ziarenka maku, oglądają go pod potężnym mikroskopem i porównują kształt ziaren z piórami współczesnych ptaków, których kolor jest nam znany.
Anchiornis z rudym czubem

Pierwszym dinozaurem, którego „pokolorowano” od głowy aż po ogon, był anchiornis. To niewielki pierzasty dinozaur, który żył około 150 milionów lat temu. W 2010 roku naukowcy z Uniwersytetu Yale przebadali 29 próbek piór z różnych części jego ciała.
Wynik okazał się bardzo barwny. Ciało było szare, na głowie widniał rudy czubek, na pysku plamki, a białe pióra na skrzydłach i łapach miały czarne kropki na końcach. Jeden z autorów badania porównał ten wzór do upierzenia nakrapianych kur rasy hamburskiej. Być może takie kolory pomagały zwierzęciu rozpoznawać swoich i przyciągać partnerów.
Sinozauropteryks w masce szopa

Sinozauropteryks zamieszkiwał tereny dzisiejszych Chin. W 2017 roku badacze z Uniwersytetu w Bristolu zbadali trzy jego skamieniałości, w których pigment zachował się wyjątkowo dobrze. Grzbiet okazał się ciemny, brzuch jasny, a przez oczy przebiegała ciemna pręga, zupełnie jak maska u szopa pracza. Ogon był pasiasty – u nasady paski były wąskie i gęste, a bliżej końca szerokie i rzadsze.
Ciemny grzbiet i jasny brzuch ułatwiają ukrywanie się. Z góry na zwierzę pada światło, od dołu kładzie się cień – takie ubarwienie wyrównuje ten kontrast, przez co ciało wydaje się płaskie i mniej widoczne. Na podstawie tego wzoru naukowcy domyślili się nawet, że sinozauropteryks żył na otwartym terenie z niewielką ilością roślinności. Jeden z badaczy, Jakob Vinther, stwierdził, że dinozaur ten wyglądał jak chudy szop skrzyżowany z indykiem.
Ruda borealopelta
Borealopeltę znaleziono w kanadyjskiej prowincji Alberta. To pancerny roślinożerny dinozaur o długości około pięciu i pół metra, ważący mniej więcej 1,3 tony. Nie znaleziono w niej melanosomów, za to analiza chemiczna wykazała ślady rudego pigmentu.
Najwięcej pigmentu było na grzbiecie, mniej na bokach, a na brzuchu nie było go wcale. To ten sam wzór maskujący co u sinozauropteryksa. To zaskakujące, że tak duże i opancerzone zwierzę w ogóle go potrzebowało. Zdaniem naukowców oznacza to jedno: ówczesne drapieżniki stanowiły śmiertelne zagrożenie nawet dla niej.
A co z tyranozaurem?
Dla tyranozaura jak dotąd nie znaleziono takich śladów. Skamieniałości, w których pigment przetrwał w skórze lub piórach, jest bardzo mało. W dodatku w ten sposób można rozpoznać tylko czerń, szarość, rudość, brąz i tęczowy połysk – żółtego w ten sposób nie dostrzeżemy. Dlatego kolory tyranozaura w książkach i filmach wciąż pozostają jedynie domysłem artystów.