Jak astronauci śpią, jedzą i myją się na ISS. Wyjaśniamy dziecku

Kiedy dziecko pierwszy raz widzi astronautę unoszącego się w powietrzu, pytania same się sypią. Gdzie on śpi? Jak je zupę? A prysznic tam jest? W nieważkości każda zwykła czynność staje się zagadką. Odpowiedzi są proste i czasem zabawne.
Odpowiedź w jednym zdaniu
Łóżko na ścianie
Międzynarodowa Stacja Kosmiczna okrąża Ziemię w półtorej godziny. W ciągu doby astronauci widzą 16 wschodów i 16 zachodów Słońca. Widok za oknem nic więc nie mówi o porze dnia, a spać chodzi się według planu.
Na stacji nie ma góry ani dołu, więc łóżko jest niepotrzebne. Każdy astronauta ma własną małą kabinę, a w niej śpiwór. Przywiązuje się go do ściany, żeby śpiący nie odpłynął i nie uderzył w aparaturę. Niektórzy zakładają opaskę na oczy, bo przez okno świeci Słońce. Inni używają zatyczek do uszu, bo wentylatory na stacji szumią bez przerwy.

Bez wentylatora spanie byłoby tam nawet niebezpieczne. Na Ziemi wydychane powietrze samo odpływa od twarzy. W nieważkości zostaje przy głowie jak niewidzialna bańka. Dlatego w każdej kabinie jest nawiew, który dmucha od głowy w stronę stóp.
Obiad bez okruszków
Chleba na stacji prawie się nie je. Okruszki latają po kabinie i mogą wpaść do urządzeń, do oczu albo do nosa. Zamiast chleba astronauci biorą placki tortilli. Nie kruszą się, a kanapkę po prostu się w nie zawija.
Z solą i pieprzem jest tak samo. Posypać nimi jedzenia w nieważkości się nie da. Sól rozpuszcza się w wodzie, a pieprz miesza z olejem i dodaje kroplami z małych buteleczek.
Wiele dań leci na stację w wersji suszonej. Przed obiadem astronauta wlewa do torebki gorącą wodę, a zupa czy kasza są od razu gotowe. Inne dania podgrzewa się w małym piecyku.

Na stacji bywa też świeża zielenina. 10 sierpnia 2015 roku astronauci Scott Kelly, Kjell Lindgren i Kimiya Yui po raz pierwszy spróbowali sałaty, która wyrosła na stacji w małej szklarni. Połowę zbiorów zjedli, a drugą połowę odesłali naukowcom na Ziemię.
Prysznica nie ma
Wody na stacji jest mało, a w nieważkości nie spływa ona w dół, tylko zbiera się w kulki. Dlatego prysznica tam nie ma. Astronauci przecierają się wilgotnymi ręcznikami, a włosy myją specjalnym szamponem, którego nie trzeba spłukiwać. Ręczników też jest niewiele. Nowy dostaje się mniej więcej co pięć dni, a stary idzie potem do sprzątania.
Zęby myje się zwykłą szczoteczką i pastą. Tylko nie ma gdzie wypluć, bo umywalki brak. Zwykle pastę wypluwa się w ręcznik, a czasem po prostu połyka odrobinę.
Najciekawsze dzieje się z wodą. Stacja zbiera wilgoć z powietrza, czyli to, co astronauci wydychają i wypacają, a nawet oczyszcza mocz. Z tego wszystkiego znowu powstaje czysta woda pitna. W 2023 roku NASA podała, że stacja odzyskuje 98 procent wody.
Zabawa w kosmiczny dzień w domu
- Zróbcie „kosmiczną kanapkę”. Zawińcie farsz w tortillę i sprawdźcie, czy na stole zostały okruszki.
- Rozpuśćcie szczyptę soli w łyżce wody i posólcie kanapkę kroplami, jak na stacji.
- Spróbujcie umyć ręce bez kranu. Tylko wilgotny ręcznik i trochę mydła.
- Wieczorem rozłóżcie śpiwór na podłodze. Niech dziecko wymyśli, jak przywiązałoby go do ściany, gdyby w pokoju nie było góry ani dołu.
- Przed snem włączcie i wyłączcie lampkę szesnaście razy. Tyle wschodów Słońca astronauci widzą w ciągu jednej doby.
Co widać ze stacji
W ciągu doby stacja 16 razy okrąża całą planetę. Pod nią przesuwają się oceany, pustynie, góry i chmury, a Słońce za każdym razem wschodzi nad innym miejscem. Następne pytanie dziecka będzie więc pewnie takie: „A jak wygląda Ziemia z kosmosu?”